"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi." Jan Paweł II

9 września 2014

Chora.....

Ech, pogoda jak na zamowienie, nawet goraco, chociaz to juz prawie polowa wrzesnia, a  ja wpadlam w lozko! Zalapalm jakiegos wiruska, bo przeciez przy takie slonecznej pogodzie nie moglam sie zaziebic! Najpierw ze 4 dni bolala mnie glowa, nie pomagaly zadne proszki a pozniej zaczely mnie bolec wszystkie kosteczki, zimno, dreszcze .....koszmar!
Chcialam sie schowac pod 5 albo wiecej kolderek! I tak biorac rutinoscorbin i inne rozgrzewacze, spalam cala prawie sobote i niedziele! I taka bylam slaba, ze nie mialam sily reka, noga ruszac! 
Juz jest lepiej! Powoli wracam do zycia, bo w te dni bylam jakby nieobecna, jakby obok siebie!
Dlatego dzis krociutko!
W zeszlym tygodniu zaczelam robic berecik z szalikiem! Poki co jeszcze nie ruszylam dalej z ta robotka. Wloczka dosyc ciemna, wiec dodalam troche bialego, zeby ten berecik nie byl taki smutny! Tak wyglada na dzien dzisiejszy.





A dla hafciarek tez mam nowinke! Otoz zaczynam nowy hafcik "The Tulip Fairy".
Flower Fairies - i kilka zdjec! Jeszcze jestem slaba, ale juz powoli staram sie cos robic.
Krateczki zaznaczone.









Na koniec jeszcze chce sie oczywiscie pochwalic, ze zamknelam sezon ogorkowy!
45 sloiczkow salatki ogorkowej w zalewie octowo-miodowej!
Teraz pora na pomidory!

Kochani, pozdrawiam Was serdecznie! Pozdrawiam swoje wierne komentatorki,ale pozdrawiam tez zagladajace i nic nie piszace! Wszyscy jestescie mi bliscy! Jesli komus nie odpisalam na jakies pytanie, to alarmujcie....obiecuje poprawe!
Do nastepnego wpisu! Buziaki!

8 komentarzy:

  1. Zdrówka życzę i czekam na postępy w robótkach :) Mnie czeka kapusta do kiszenia...ale weny brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odwiedziny i spieszę z rewizytą. Piękne rzeczy robisz. Podziwiam Cię za
    piękny haft, mnie z nim nie po drodze, nie mam cierpliwości. A te przetwory, to mistrzostwo. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutne to, że choróbsko Cię dorwało. Całe szczęście, że już odpuszcza i czujesz się lepiej. To nie zamęczaj się tak od razu robotami wszelakimi - daj organizmowi się zregenerować. Zalecam, tylko przyjemności. Berecik, albo eflik - obydwie robótki bardzo ładne. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Teresko... nie wiem, jak to się stało, że jeszcze do Ciebie nie trafiłam :)
    Pokazujesz takie śliczności :) Pytałaś o wzór Ostatniej Wieczerzy - był drukowany w Kramie z Robótkami nr 3/2006. Gdybyś miała na niego ochotę podaj adresik w mailu to przekseruję i wyślę. ( ewajot998@gmail.com )
    Pozdrawiam serdecznie ( u mnie nadal w kuchni królują powidła śliwkowe )

    OdpowiedzUsuń
  5. wydaje mi się, że ze zblogowanymi wszystko okej ;)
    świetne ogóry, nigdy takich nie jadłam :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Robótka zapowiada się interesująco. Piękny kolor. Zdrowia życzę.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :) http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Administrator bloga